Trochę odespałem. Zrobiliśmy sobie spacer po Hanoi. Faktycznie ruch uliczny tutaj to istne piekło. Trzeba poruszać się zdecydowanie, ale bardzo uważnie żeby nikt nas nie rozjechał. Kierowcy jednak są bardzo spokojni i wyrozumiali. Jedzenie ani picie jak na razie nas nie zachwyca, natomiast miasto jako takie bardzo mi się podoba. Razie chyba też. Są miejsca typowo azjatyckie i są miejsca trochę w klimacie europejskim, ale nie nowoczesnym. Miejscami czuć komunę :). Z ciekawostek: spotkaliśmy w parku grupę studentów, którzy nas zaczepili, żeby podszlifować sobie angielski :). Bardzo mili ludzie i bardzo kumaci :). Jutro płyniemy do Ha Long Bay.
piątek, 31 października 2014
-
Kolejny rok, kolejne żeglarskie wspomnienia! Tegoroczna edycja "Morskiego Domu Kultury" zakończyła się, jak to bywa w żeglarstwie,...
-
W tym roku po raz siódmy zawitałem na Majorce, tym jednak zamieniłem rower na... żonę 😉. Środa Wylot mieliśmy o całkiem znośnej godzinie ...
-
W tym roku NIN jest w trasie, więc szukaliśmy sposobności, żeby ich zobaczyć, jak będą w Europie. Zdecydowaliśmy się na Wiedeń, bo kochamy t...