Malajski jest ponoć bardzo prosty jak już się opanuje słówka zupełnie inne niż w językach europejskich. Nie ma czasów. Wszystko określa się okolicznikami. Najśmieszniejsze jednak jest to, że jak w japońskim mają słówka pochodzące wprost z angielskiego. I tak np. "stesen" to stacja, "kopi" to kawa, a "teh" to herbata.
środa, 28 sierpnia 2013
-
W tym roku po raz siódmy zawitałem na Majorce, tym jednak zamieniłem rower na... żonę 😉. Środa Wylot mieliśmy o całkiem znośnej godzinie ...
-
W tym roku NIN jest w trasie, więc szukaliśmy sposobności, żeby ich zobaczyć, jak będą w Europie. Zdecydowaliśmy się na Wiedeń, bo kochamy t...
-
Poniedziałek W poniedziałek mieliśmy wylot po 19.00 z Katowic, więc wyszliśmy wcześniej z pracy, żeby nie dać się złapać przez korki na A4. ...