Dzisiaj byłem na zwiedzaniu instant Singapuru - w jeden dzień, a właściwie to w kilka godzin. Uważam, że zaskakująco się udało, natomiast z szybkim zwiedzaniem jest trochę tak jak z szybkim czytaniem - niewiele się pamięta :). Wróciłem późno, więc dopiero jutro coś napiszę.
Aha, dostałem już wizę do Kambodży, więc w środę będę leciał zobaczyć Angkor Wat.
poniedziałek, 9 września 2013
-
Kolejny rok, kolejne żeglarskie wspomnienia! Tegoroczna edycja "Morskiego Domu Kultury" zakończyła się, jak to bywa w żeglarstwie,...
-
W tym roku po raz siódmy zawitałem na Majorce, tym jednak zamieniłem rower na... żonę 😉. Środa Wylot mieliśmy o całkiem znośnej godzinie ...
-
W tym roku NIN jest w trasie, więc szukaliśmy sposobności, żeby ich zobaczyć, jak będą w Europie. Zdecydowaliśmy się na Wiedeń, bo kochamy t...