Już z powrotem w polskiej rzeczywistości. Nareszcie ;). Okazało się, że wiele osób czytało moje wypociny tutaj i dziękuję wszystkim za miłe słowa uznania.
Przede wszystkim chciałbym jednak podziękować osobom, dzięki którym ten wyjazd był fantastyczną przygodą i mógł w ogóle mieć miejsce, czyli Kasi i Kubie S. Jeszcze raz serdecznie dziękuję. Bawiłem się świetnie i na pewno wyjazd ten na zawsze pozostanie w mojej pamięci, to znaczy aż nie dostanę demencji czy czegoś gorszego :). Trzymajcie się tam. Już mi brakuje kurczaka z kością ;).
środa, 18 września 2013
-
W tym roku po raz siódmy zawitałem na Majorce, tym jednak zamieniłem rower na... żonę 😉. Środa Wylot mieliśmy o całkiem znośnej godzinie ...
-
W tym roku NIN jest w trasie, więc szukaliśmy sposobności, żeby ich zobaczyć, jak będą w Europie. Zdecydowaliśmy się na Wiedeń, bo kochamy t...
-
Poniedziałek W poniedziałek mieliśmy wylot po 19.00 z Katowic, więc wyszliśmy wcześniej z pracy, żeby nie dać się złapać przez korki na A4. ...